Nie płacz kandydozę da się wyleczyć

Candida leczenie

Każdy z nas zna kogoś kto usilnie walcząc z kandydozą przegrywa, nie próbując nawet zwrócić się z tym do lekarza (co z oczywistych względów byłoby bezcelowe). Najczęściej po kilku miesiącach walki (czasem roku, bądź nawet kilku) stwierdzają, że to choroba nieuleczalna. Stan tych osób jest niemal taki, jakby przez co najmniej 5 lat „leczyli” się chemioterapią. Dlaczego?

Kandydoza nie jest chorobą!
Praktycznie wszystkie dotychczasowe farmaceutyczne osiągnięcia okazały się błędne! Przykładem niech będzie nowe rozumienie „przeziębienia”, kataru, gorączki całkowicie odmienia nasz sposób myślenia o tych zjawiskach. Okazuje się bowiem, że są to mechanizmy obronne lub mające na celu bezpośrednie wyzdrowienie. Przykładowo katar okazuje się być niczym innym, jak wydalaniem pewnych toksyn z organizmu. Niby to oczywiste, ale stosowanie jakichkolwiek „leków” mających za zadanie blokowanie wszystkich wydzielin z nosa nie jest już tak bardzo oczywiste. Dokładnie to samo jest z gorączką – gorączka jest naturalnym sposobem zabicia pewnych niechcianych ustrojstw (które wykonały już swoją robotę i są tym samym zbędne) – próba zbicia temperatury najzwyczajniej w świecie doprowadzi do tego, że bakterie nadal będą spokojnie grasowały po naszym organizmie i tak własnie rozpoczyna się walka w nieskończoność.

Nie chcesz przegapić żadnego artykułu? Zostaw tutaj swojego maila.

Dzięki Nowej Germańskiej Medycynie wiemy, że tzw. „choroby” nie są wcale chorobami! Są naturalnymi mechanizmami leczenia się organizmu. W czasie I Wojny Światowej ludność bała sie o swoje miejsce do życia i o to czy w ogóle przeżyją. Germańska Nowa Medycyna mówi, że ludność ta doświadczyła dwóch konfliktów – „strachu o rewir” i „strachu przed śmiercią”. W przypadku strachu o rewir, który dotyka oskrzela i w fazie zdrowienia powoduje tzw. „zapalenie płuc”. Konflikt przed śmiercią powoduje guzy w płucach, które w fazie zdrowienia były likwidowane przez gruźlicę. Stąd właśnie ta epidemia gruźlicy i hiszpańskiej grypy.

Pewnie wiesz już drogi czytelniku do czego dążę: kandydoza nie jest chorobą, jest dokładnie pewnym procesem leczenia, z którym próbujemy bezskutecznie walczyć.

Proces leczenia
Pewnie się zastanawiasz z jakich chorób leczy nas kandydoza. Odpowiedź jest bardzo prosta – kandydoza neutralizuje metale ciężkie (o usuwaniu z metali ciężkich pisałem tutaj) z którymi nasz organizm nie mógł sobie poradzić. Nasz organizm największe problemy ma z wydalaniem rtęci. Kandydoza jest po to, by ją zneutralizować i w jak najłagodniejszy, najmniej szkodliwy sposób wydalić. Wiele osób łączy równoległe występowanie kandydozy z rakiem jelita grubego i dochodzi do wniosku, że winna jest kandydoza. Nic bardziej mylnego! Kandydoza przyszła pomóc zneutralizować toksyny, z którymi nie mogła poradzić sobie wątroba. W skrócie: kandydoza ma jedno zadanie – zlikwidować całkowicie metale ciężkie i będzie tam dopóty, dopóki nie usunie ich wszystkich. Widzisz już dlaczego nie możemy wygrać z candidą?

Odżywianie
Candida odżywia się cukrami prostymi. Banał – każdy to wie. Ale kto wie, że głodząc candidę i zmniejszając jej populację uwalniamy toksyczne metale, które nie do końca nasza candida zneutralizowała? To prowadzi do nastepnych zaburzeń i do pogorszenia naszego stanu. Na pewno każdy z nas, chorujących poznał stan łaknienia cukru i pewnego rodzaju „przypadłości neurologiczne”, że się łagodnie wyraże w przypadku próby przejścia na odżywianie białkowe. Jednym słowem – candida potrzebuje cukier, aby neutralizować poprawnie metale ciężkie. Całkowite odcięcie sie od cukru, powoduje wszelkiej maści problemy neurologiczne i wysokie prawdopodobieństwo ponownego zatrucia metalami.

Wszystko co zjemy w pierwszej kolejności trafia do naszej kochanej candidy. Jeśli jest to wysokiej jakości cukier, bez toksyn, odżywczy – candida sobie trochę podje i zajmie się neutralizacją metali. Np. jabłko czy gruszka. Dobrej jakości jabłko pozwoli dodać nam energii, trochę grzybom i z pomocą błonnika wydalić toksyczne odpady.

Złej jakości jedzenie, na które rzucamy się przy każdej przegranej próbie walki z grzybem (biały cukier, wyizolowana fruktoza, skażone metalami białko, ciast, baton, biały chleb, wysoko przetworzone produkty, puste chemiczne jedzenie) powoduje niedożywienie candidy lub jej złe funkcjonowanie. Nie dość, że toksyczne jedzenie dodatkowo zatruwa nasz organizm, to jeszcze candida zamiast neutralizować metale, zaczyna wydalać bardzo toksyczne aflatoksyny wszelkiej maści narażając nasz układ nerwowy na przeciążenie. Nikt z nas chyba tego nie chce?

Czym więc poprawnie żywić candidę, a jednocześnie nie dorzucać do siebie toksyn? Odpowiedź jest prosta: tylko jedzenie surowe, organiczne i najlepiej składające się z owoców potrafia wyleczyć nas z candidy z jednoczesnym oczyszczeniem organizmu z metali ciężkich. Każda próba pozbycia się candidy bez uprzedniego oczyszczenia z metali ciężkich, skończy się prędzej czy później nawrotem kandydozy, albo rakiem. Tego chyba nie chcesz?

Toksyny
Każdy owoc i każde nieprzetworzone warzywo jest dobre dla naszego organizmu i pomaga kandydozie wykonać jej robotę. Jeśli gotujemy, smażymy, prażymy, dusimy to część jedzenia zwyczajnie staje się toksyczna. Produkty wyekstrahowane (takie jak cukier, sól kuchenna zwykła, biała mąka) także są toksyną i dodają więcej problemów niż pomagają w procesie leczenia. Toksyny i metale ciężkie zabijając candidę, która próbuje je zneutralizować giną i uwalniają jeszcze więcej groźnych, nieznanych wcześniej naszemu organizmowi toksyn. Na takim polu walki wydalane są nowe aflatoksyny, które bezpośrednio atakują nasz układ nerwowy (powodując poważne choroby neurologiczne, negatywne myslenie, zmianę nastrojów, zaburzenia ruchowe). Wydalana jest także rtęć, która po przedostaniu się przez barierę krew-mózg atakuje bardzo silnie nasz układ nerwowy, co w efekcie kończy się depresją, bardzo poważnymi zaburzeniami neurologicznymi, wpadaniem ze skrajności w skrajność, zaburzeniami mowy, pogarszającą się pamięcią i niższą inteligencją.

Jest tylko jedna możliwa droga do tego, aby candida wykonała swoją robotę i zwycięsko opuściła nasza organizm – odżywiać ją i nas, w tej konkretnie kolejności. Candida i tak zabierze nam prawie wszystko co zjemy, a dopiero później ewentualnie zostawi nam do dalszego trawienia. Dlatego próba walki z kandydozą kończy się zawsze przegraną i bezskuteczną suplementacją. Nie można bowiem wygrać tej walki, ponieważ walczymy ze swoim własnym oddziałem próbującym działać na naszą korzyść. Jeśli nawet pozbędziemy się sztucznie kandydozy, to prędzej czy później zabiją nas toksyny, które najprawdopodobniej przejawią się w formie raka.

Przykład „walki” z kandydozą, którą tutaj omawiam zostały dawno opisane w książce o diecie frutariańskiej „80/10/10”, gdzie sam autor twierdzi, że wygrać z kandydozą można (a nawet należy) jedząc owoce, których tak bardzo się wystrzegamy w trakcie choroby. Już sam fakt bezskutecznej walki z grzybami za pomocą diety bezcukrowej, wysokobiałkowej, różnymi La Pacho, Yerba Mate i całą resztą substancji mordujących biedne grzyby, powinien zmusić nas do zastanowienia się i choćby próby zmiany rozumowania tej „choroby”.

Co jeść?
Co należy jeść, by wilk był syty i owca cała? Oprócz tego – wspomnę po raz kolejny – że musimy jeść warzywa i owoce, to bardzo ważne jest to, by było to jedzenie nieprzetworzone. Wiele osób je instynktownie dokładnie to, na co ma akurat ochotę, ale często jest to jedzenie doprawione, przetworzone przez co oszukujemy smak. Jakakolwiek obróbka termiczna, czy ekstrakcja danego składnika, bądź też większej grupy składników powoduje oszukiwanie naszego zmysłu smaku, pożądania i instynktu. Tylko surowe jedzenie jest w stanie nam wskazać zapachem, wyglądem i ogólną ochotą na to, co jest nam akurat potrzebne.

Jakie korzyści dodatkowo ma surowe i świadome jedzenie? Jedzeniem, które jest surowe, smakuje nam i wygląda tak, jak chcemy najadamy się znacznie szybciej, odżywiamy się lepiej i jesteśmy bardziej zadowoleni z życia. Spróbuj, a na pewno przekonasz się sam, że tak właśnie jest.

Sporo osób próbując walczyć z candidą odnosi sukcesy stosując rozwiązania i diety, które delikatnie wpisują się w powyższy schemat odżywiania. Przykładem takiej diety jest dieta Montignaca, która zakłada, aby najlepiej jeść poniżej wartości 50-60 indeksu glikemicznego. Odnosi to w gruncie rzeczy skutek, gdyż osoby będące na tej diecie zazwyczaj spożywają większą ilość surowego jedzenia (poniżej IG50 jest najwięcej surowych), działają bardziej instynktownie. Z racji, że toksyny (i konserwanty) znajdują się głównie w przetworzonym, o wysokim indeksie glikemicznym jedzeniu, osoby na diecie Montignaca najzwyczajniej w świecie ich nie jedzą. Każda dieta, która bezpośrednio usuwa metale ciężkie również jest pomocna, gdyż nie powoduje ewentualnego wzrostu candidy, której rozrost w nieskończoność jest wyczerpujący dla naszego organizmu. Warto jeść zdrowe zielone rośliny, w formie surowej, shakeów czy zmiksowanych surowych zup. Młody jęczmień także jest tutaj wskazany, wraz z chlorellą i spiruliną czy pokrzywą.

Powodzenia!
Teraz już wiesz, dlaczego nie należy z kandydozą walczyć i możesz zabrać się za oczyszczanie organizmu z metali ciężkich bez niszczenia własnego organizmu. Co prawda początkowy etap może być trochę rewolucyjny, ale po kilku dniach zaczniesz czuć się lepiej. Myśląc o candidzie jako sprzymierzeńcu, bez żadnych wewnętrznych walk, dostarczając wysokiej jakości zdrowy cukier wtedy, gdy candida tego potrzebuje osiągniesz swój cel – „pozbędziesz” się candidy, a „przy okazji” usuniesz metale ciężkie. Powodzenia!

 

Źródła :

http://drlwilson.com/Articles/epilepsy.htm

http://www.autyzmpomoc.org/2012-02-05-19-19-36/chelatacja.html

Trrowbridge John – „The Yeast Syndrome” (1986) 

132 myśli na temat “Nie płacz kandydozę da się wyleczyć”

  1. Witam i dziękuję za ciekawy artykuł. Mam do Pana pytanie,od jakiegoś czasu męczą mnie objawy charakterystyczne dla kandidy. Uprawiam dużo sportu,od 3mc nie jem nic mlecznego a od 7lat mięsa. Od 9moesiący męczą mnie zaparcia z męczącymi gazami(brzucha mi nie wzdyma) mam pytanie czu przejść tylko na surową dietę czy mogę jeść też suszone owoce i orzechy oraz kasze i strączki czy aktualnie tylko surowe przez jakiś czas?
    Pozdrawiam Mik

    1. Takie rzeczy jak suszone owoce i orzechy można moczyć przed zjedzeniem (np po to by pozbyć się dwutlenku siarki E220).
      Powiadają też, że warto jeść tylo jedno białko w ciągu dnia. Czyli nie mieszamy wszystkich białej i wykluczamy zboża, które nam nie pomagają. Te rzeczy powinny pomóc 🙂

      P.S. Na moje oko 50-80% surowego powinno być wystarczające.

  2. Witam!
    Bardzo ciekawy i przewrotny artykuł… nigdy nie patrzyłam na „problem” kandidy w ten sposób. Jest bardzo logiczne o czym Pan pisze, ale mój umysł potrzebuje jeszcze jakiego potwierdzenia. Czy są jakieś naukowe publikacje czy strony z których czerpał Pan info prócz tych zamieszczonych pod tekstem ?
    W dzisiejszych czas panuje taka dezinformacja na każdy temat, że warto jest z kilku źródeł czerpać i wyciągnąć średnią.
    Jedyne co mogę na ten moment powiedzieć to że sama mam stwierdzoną kandidę…a o dziwo kiedy stosowałam kurację oczyszczjącą Neera ( słodka mieszanka soków drzew) czułam sie wyśmienicie …mimo że spożywałam praktycznie sam cukier rozrzedzony z wodą z dodatkiem cytryny.
    POzdrawiam serdecznie!

    1. Te źródła nie wyczerpują tematu. Najwięcej o tym co napisałem mówi Germańska Nowa Medycyna i wielu lekarzy, którzy spostrzegli, że jest związek między metalami ciężkimi i toksynami z candidą. Najbardziej utrudniające leczenie jest fakt, że walka z candida może być utrudniona przez to, że candida wymierając produkuje więcej aflatoksyn (i innych silnych neurotoksyn) niż przy braku leczenia. Dlatego warto byłoby najpierw oczyścić organizm z toksyn za pomocą warzyw i owoców, by organizm był przygotowany na dodatkowe toksyny z wymierającej candidy. Właśnie dlatego nie rezygnowałbym z ekologicznych jabłek, dużej ilości warzyw, zielonolistnych i tego wszystkiego co dała nam natura.

      Jeśli chodzi o większość źródeł odnośnie Germańskiej Nowej Medycyny to jest to problem, gdyż ludzie zajmujący się nią nie chcą publikować zbyt dużo informacji na ten temat dla bezpieczeństwa, by nie zostać zrozumianym na opak.

      Jeśli chodzi o rtęć i candidę oraz ich powiązania z autyzmem to na dzisiaj jest dużo informacji.
      Np.
      http://www.domrainmana.pl/index.php/2008/11/infekcja-candida-albicans-jako-przyczyna-autyzmu-opis-przypadku/

      Warto przyjrzeć się wszystkim chorobom, które mają jakikolwiek związek z metalami ciężkimi (oprócz autyzmu są to : alzheimer, parkinson, różne nerwice natręctw, niektóre alergie, astma, bóle głowy). Okazuje się, że właśnie te osoby mają jednocześnie metale ciężkie i candidę. Usuwając te metale w naturalny sposób (odpowiednia dieta np. wykluczająca zboża, oczyszczanie organizmu) i zmieniając swój światopogląd (czyli spoglądając na candidę jako sprzymierzeńca) można znacząco poprawić swój stan zdrowia.

      Uważam, że kluczem do zdrowia jest zrozumienie pierwotnej przyczyny rozwijania się wszystkich pasożytów (candidy itd) i chorób wynikających z metali ciężkich i polutantów.

      Pozdrawiam również i dziękuję za komentarz 🙂

      1. Kiedyś nie było problemów z depresją, nerwicą itd. na taką skalę jak w dzisiejszych czasach. Kiedyś również nie stosowało się do leczenia aż tak dużych ilości antybiotyków jak teraz. Może jednak za „pierwotną przyczynę” należy uznać antybiotyki, które wykaszają z organizmu wiele „dobrych” bakterii powodując osłabenie organizmu. W konsekwencji mamy idealne warunki dla przerostu candidy. Kolejna ważna „pierwotna przyczyna” w dziejszych czasach to serwowana żywność z supermarketów uboga w wiele istotnych witamin. Dzięki takiemu odżywaniu odporność organizmu spada, co sprzyja przerostowi candidy.

        1. Z pewnością zbyt duża ilość antybiotyków i toksyczna „żywność” to jedna z podstawowych przyczyn candidy, ale nie niestety nie jedyna. Na samym początku skupiałem się niestosowaniu antybiotyków i kiepskiej żywności. Odczułem pewną (i to nawet sporą!) ulgę, ale to nie rozwiązało całkowicie „problemu” candidy.

  3. wielkie dzięki za odpowiedź! lubię poszerzać horyzonty, a te informację są dla mnie na pewno odkryciem czegoś innego, nowego spojrzenia na pewne utarte już kwestie 😉 trzeba sie w to zagłębić;)
    Pozdrawiam serdecznie!

  4. Witam, powiedz mi czy testowałeś tę metode na sobie bądź na kimś chorym? Walcze z candidą od 2 lat,mając 22lata stałem się wrakiem człowieka a stany przez jakie przechodzę to istny koszmar, piekło na ziemi , ból psychiczny w najczystszej postaci połączony z ciągłą huśtawką objawów fizycznych. Zrozumie tylko ten co przez to przeszedł. Badania wszystkie cacy, dla lekarzy jestem świrem a ja powoli się wykańczam… Wszystko mnie boli, swędzi , piecze i puchnie, ciągłe stany zapalne oczu uszu zatok gardła i otępienie które towarzyszy mi non stop,z resztą pewnie wiecie jak to jest ,a ranne wstawanie to koszmar o jakim zdrowi nie są w stanie nawet pomyśleć. Siedze nocami i szukam ratunku bo nie widzi mi się w ten sposób schodzić z tego świata. Próbowałem już wielu rzeczy ale o czymś takim jeszcze nie słyszałem, czy ta metoda komuś pomogła?

    1. Dodam jeszcze że wszystko zaczęło się po kuracji trzy dniowym antybiotykiem, patrząc na moje życie z pespektywy czasu wiem że cały ten bajzel zaczął się ładnych pare lat temu ale prawdziwe boom było po tej kuracji. Skoro candida uaktywnia się po antybiotyku to dlaczego miałaby być mechanizmem obronnym przed nadmiarem metali ciężkich? Czy antybiotyk zawiera jakieś ultra dawki takowych? Pozdrawiam

      1. Oczywiście same metale ciężkie nie są przyczyną candidy, ale znacznie łatwiej antybiotykowi siać spustoszenie jeśli takich metali jest dużo w organizmie. U mnie nie dość, że było tych metali dużo to jeszcze cały czas bombardowano mnie antybiotykami. Dzisiaj czuje się lepiej, ale nie biorę żadnych antybiotyków jem dość dużo surowego (dzisiaj pewne z 70%) nie używam żadnej chemii i jem dużo owoców czego tegoretycznie zabraniają. Skupiam się natomiast na jabłkach – tych niepryskanych starych odmian 🙂

    2. Jestem pewien, że dieta surowa powyżej 80% (ale możesz spróbować 90%+) Tobie pomoże. Grzyby eni będą w stanie tego przeżyć, a Twój organizm oczyści się z metali i śmieci więc również z tego powodu nie będą miały czego szukać. Ja od wielu lat męczyłem się z candidą i na dzień dzisiejszy czuję się zdecydowanie lepiej, nie mam różnych nerwic (czy ataków candidy, smutku czy rozpaczy). Dziś czuję się dobrze, ale wykluczyłem też wiele produktów, które mi ewidentnie szkodzą, ale nie wiem czy mają coś wspólnego z candidą. Spróbuj jeść 80-90% surowo i obserwuj jak i po czym się źle czujesz i obserwuj swoje samopoczucie. Możesz nawet zapisywać jak i po czym źle się czujesz, a po czym dobrze.

      Głowa do góry 🙂

    3. Mam candidie, jestem po głębokim oczyszczaniu organizmu, odpowiednio odżywiając się, mineralizując. Widzę efekty. Prowadzi mnie osobą, która u siebie wyleczyła candidie. Osoby zainteresowane proszę o kontakt.

      1. Witam. Od lat męczę się z problemem candydozy. Wszelkie leczenie doprowadzało mnie do ponownych nawrotów. Czuję się wykończona w tej walce, a jakość mojego samopoczucia i życia jest beznadziejna.
        Bardzo proszę o pomoc 🙂

      2. Czy moge prosić o jakieś wskazówki jak leczyc candide bo mam ja w jamie ustnej i układzie moczowy i nie daje rady.pozdrawiam anna

    4. Witam, mam ten sam problem (a raczej wiele problemów, z którymi nie mogę sobie poradzić od uwaga….kilkunastu lat, ciagle pojawia się kolejny). Może to zabrzmi egoistycznie, ale dobrze jest wiedzieć, że nie jestem sama, że nie zwariowałam i że inni nie mają racji mówiąc coś w stylu: „nie przesadzaj, ciesz się życiem, ludzie mają gorsze problemy i choroby”. Sam wiesz jak wtedy sie człowiek czuje słysząc cos takiego i wiesz, że nikt w tym Cie nie wspiera. Ja stosowałam chyba mało udolnie dietę bez cukru przez pół roku i stosowałam leki typu flukonazol. Efektów nie było a było coraz gorzej, zamiast lepiej. Zwątpiłam w panią dr, jej drogie leki i wszystko rzuciłam myśląc, że jednak się pomyliłam i może to coś innego. Nie miałam już kasy. Dziś dochodzę do granicy i wiem, że lekarze mi nie pomogą a dolegliwości mam tak wiele, że głowa mała i wydaje jeszcze więcej na zaradzanie kłopotom by jakoś funkcjonować. Życie staje się jakąś sztuką surwiwalu zamiast normalnym egzystowaniem. Na koniec do rzeczy. Mam pytanie: stosowałeś już tą dietę, jak ją prowadzić, jak uniknąć blędów i nie zaszkodzić sobie, gdzie znaleźć dokładne informacje na temat tego co jeść a czego nie jeść. Widzisz efekty? Wiele podanych linków jest po angielsku. Każdy o cos pyta a brak zebrania tego wszystkiego do kupy. Mam taki mętlik po przeczytaniu tego, że już nie wiem od czego zacząć. Prosze o odpowiedź. Pozdrawiam i zycze wiele dobrego. Ps. Bóg nie zapomina:)

      1. Od jakiegoś czasu kieruję się zasadą powyżej 50% surowego (ale też kiszonego) i rezultaty są dobre. Nie suplementuje się i jem np. dużo jabłek. Efekty są coraz lepsze, a najwazniejszym z nich jest to, że mam chęci do życia, czuję się każdego dnia coraz lepiej (choć mój stan jest już zadowolający).

          1. W jakiejś mierze na pewno pozwoli oczywiścić organizm, ale czy całkowicie to nie sądzę. Raczej powtarzałbym jednodniową głodówkę raz w tygodniu 🙂 Polecam sok z buraka i innych warzyw, które lubisz. Pozdrawiam.

  5. A co sądzisz o metodzie dr Klinghardta (Protokół Klinghardta usuwania neurotoksyn)? Mówiąc 80 % na surowo masz na myśli jedzenie w proporcjach 80% surowe warzywa i owoce a 20% co mi się podoba? Często byłem zdziwiony że po niektorych rzeczach których teoretycznie jeść nie powinienem czułem się dobrze a po tych które powinienem czułem się źle. I jak wygląda stosowanie takiej diety z różnorakimi zabijaczami candidy typu ocet jabłkowy, czy kurkuma itp itd? Czy to nie mija się z celem? U mnie 3 dni jest w miare dobrze a miesiąc tragicznie, i tak w kółko bez przerwy. Najgorsze jest to że nie moge znaleźć zlotego środka , jakbym się porywał z motyką na słońce. Każda metoda to jak walenie głową w mur, jak walka z wrogiem niezniszczalnym który konsekwentnie realizuje swoje cele nie bacząc na próby sprzeciwu swojego żywiciela.

    1. Raczej skupiłbym się na 80% surowych warzywach, nasionach etc. Owoce też tam mogą wchodzić, ale nasze niepryskane takie jak jabłuszka, porzeczka etc (z duża ilością witamin, witaminy C). Pozostałe 20% to też warzywa i mięso jak musisz jeść, ale nie szkodzą Tobie. Z moich obserwacji wynika, że warzywa BIO (np ziemniaki) są bardzo dobre, ale muszę je najpierw obrać i przejrzeć czy nie mają solaniny (tego zielonego czegoś), nie mają żadnych chorób i tak przygotowane wrzucam do garnka. Jeśli gotuje w mundurkach to jest spora szansa na to, że ugotuje z czymś co z surowego bym wyciął, a moje samopoczucie wskazuje właśnie na to, że coś jest nie tak.
      Kurkuma i przyprawy, które zwalczają candide nie są złe, ale używałbym je raczej jako coś co wspomaga ją w opuszczeniu naszego organizmu niż coś co ma za zadanie ją zwalczać. Warzywa pełnią funkcję oczyszczającą z toksyn i jednocześnie pozbywamy się toksyn, a jak czasem sypniesz kurkumy lub czujesz, że masz ochotę na ocet to nim również się wspomóż 🙂

  6. Dobra no to od jutra zaczynam. Czyli ogólne założenie z tego co rozumiem jest takie aby w 80 procentach wcinać wszystko co zielone ,warzywne, owocowe bez obróbki? A banany? Masz może jakiś link precyzujący taką „dietę”? Przepraszam że tak dręcze po nocach pytaniami ale nie chce znowu jechać na jakiejś diecie długi czas a potem dowiedzieć się że cały misterny plan poszedł się chrzanić bo jadłem jedną rzecz której jeść nie powinienem. Dzięki za odpowiedzi i zdrowia życzę bo teraz już wiem że to jedna z najważniejszych rzeczy jakie mamy 🙂 Pozdrawiam

    1. Dużo surojadów opisywało swoje wyzdrowienie z dziwacznych czy też nieuleczalnych chorób. Wydaje mi się, że każdy z nas może zareagować na konkretne produkty źle, ale jedząc na surowo masz szansę odkryć, które to są produkty. O candidzie było też napisane w książce o diecie 80/10/10, możesz poszukać bo tam jest właśnie o bananach, owocach i innych fajnych rzeczach. Wydaje mi się, że generalnie nie powinniśmy leczyć się bananami bo generalnie u nas nie rosną, a bardzo przyłożyć się do zżerania dużych ilości porzeczek, gruszek, jabłuszek, agrestu i wszystkiego co bezproblemowo rośnie u nas. Ja po takich owocach czuje się doskonale, ale to nie znaczy, że musisz takie składniki jeść na siłę. Powodzenia. 🙂

  7. Witam, mam prawie ze wszystkich objawow kandydozy , ale dam rade z nimi walczyc swedzenie skory itp , tylko z jednym nie moge sie pogodzic i mysle o samobojstwie jest to zapach ciala pomimo mycia sie 2x dziennie : ( ja go nie czuje, ale koledzy rodzice i wszyscy w moim otoczeniu owszem.Mysle ze to przez kandydoze. Czy jest jakis spoosob aby sie pozbyc tego zapachu? Mam 16 lat, kandydoze od roku i naprawde nie wiem co robic.Wszyscy mysla ze nie dbam o higiene a w klasie nazywaja mnie brudas.Czy jest sposob zeby wyleczyc ten smrod czy tylko zabicie sie ??

    1. Na pewno musisz zwrócić uwagę na to co jesz. To pierwsza rzecz o którą bym Ciebie zapytał. Tak jak wcześniej wspominałem innym – niezbędne jest surowe jedzenie. Suróweczki, warzywa, zupy bez mięsa. Możesz zrobić badanie włosa by określić jakie masz metale ciężkie i zacząć ich usuwanie. Jeśli chcesz bym szerzej Ci pomógł to napisz co jesz lub poproś bym odezwał się na Twojego maila.

      Pozdrawiam i

      1. Prawie zawsze jem ryż i mieso z kurczaka, kiedys pilem b.duzo napojow energetycznych od tygodnia unikam cukru prawie zero noi jakies warzywa ciemny chleb jem olej kokosowy lyzka, pije czystek, warzywa a na obiad jakies zupy.

        1. Na Twoim miejscu zwiększyłbym ilość błonnika więc jeśli jesz ryż to raczej brązowy niż biały. Biały ma błonnika dużo mniej, a na kandidę (w moim przypadku) niezbyt dobrze działał.

          Kurczaka był wyrzucił, bo on ma mnóstwo hormonów wzrostu, antybiotyków i na moje oko może być składową Twojego problemu. Chleb ciemny jest ok, ale nie wiem czy masz na myśli chleb żytni na zakwasie, czy też chleb biały farbowany za pomocą karmelu (E150) lub słodu jęczmiennego. Chleb, który możesz i powinieneś jeść to chleb żytni na zakwasie lub chlebek na mące gryczanej, który możesz sobie sam zrobić w domu. Jeśli chodzi o chleby mieszane czy na drożdżach to również odpadają.

          Zwiększyłbym ilość zup i surówek, ale uwaga – nie stosujemy żadnych kostek rosołowych, magi czy innych rzeczy zawierających ogromne ilości soli czy glutaminianu sodu, bo zatrzymują Ci wodę w organizmie.

          Żeby nie było nudnio to możesz używać przypraw: kolendra, kozieradka, kurkuma, sól himalajska, asafetyda, kumin (występuje pod nazwą kmin rzymski, kmin indyjski), podsmażana cebulka (np z kozieradką).

          Ważne jest też zwiększenie ilości błonnika, więc jeśli dobrze się czujesz po płatkach owsianych (nieprzetworzonych, niebłyskawicznych) to spróbuj robić sobie owsianki – pomogą Ci oczyścić organizm. Wskazane są s0ki warzywne, które możesz robić sam jeśli masz taka możliwość. Unikaj chemii w jakiejkolwiek postaci.

          Niestety nie ma innej możliwości niż zmiana diety – to podstawa, ale te zmiany małymi kroczkami zaczną rozwiązywać Twój problem. Spróbuj jeść tak przez miesiąc lub dwa tygodnie i sprawdź czy Twój problem ustępuje.

          P.S. Napoje energetyczne to strasznie dziadostwo. Dobrze, że tego nie pijesz
          Pozdrawiam.

          1. Mam kilka pytań czy mozna głodowac kilka dni ? tzn same kanapki z czarnym chlebem na zakwasie + jakies warzywka bo niezbyt mnie ta dieta przekonuje, a pewne jest to ze jak zmienie diete to moj zapach ustapi ? bo nie mam jakis wielkich objawow candidy wysypki,pokrzywki i no ten zapach ciala i z ust, nawet po myciu rodzice to czuja…. pije 2l wody dziennie i unikam glutenu ,cukru i produktow mlecznych .Postaram sie tak jesc przez kilka miesiecy i spytam sie czy zapach ustąpił bo ja niestety nic nie czuje , podobno czlowiek przyzwyczaja sie do swojego zapachu.A slyszalem tez o wybiciu candidy jakims prądem czy coś, jest to mozliwe zabieg u lekarza?.

        2. hejka Jacek
          mój mąż smrodził mi 30 lat,aż któregoś pięknego dnia wyczytałam , że zwykła szałwia sprawia cud.kup szałwię w saszetkach i pij 1 dziennie ,zaparz tak jak jest napisane na opakowaniu,pij tak przez tydzień ,jak przestaniesz roztaczać brzydką woń pij 2-3 razy w tygodniu,dojdziesz do 2 i będziesz cały szczęśliwy,a póżniej będziesz pić jak sobie o tym przypomnisz ,albo ,,poczujesz” 🙂

  8. Spokojnie można kilka dni nie jeść, ale oczywiście najpierw musisz się skonsultować z lekarzem.
    Oczyszczanie następuje po dwóch dniach głodowania i do 10tego dnia głodówki wiele toksyn jest wyrzuconych. Jeśli nie da rady zrobić takiej głodówki za jednym zamachem to trzeba zrobić ją w częściach, ale drobna uwaga – wtedy dni głodówki liczymy dopiero od drugiego dnia głodowania. Np. jeśli głodujesz 5 dni to przez pierwsze dwa dni organizm przestaławiał się na odżywianie endogenne (wewnętrzne), a tylko trzy dni organizm się oczyszczał. Wychodzi na to, że musiałbyś zrobić dwie głodówki 5 dniowe i jedną 6ciodniową by w oczyścić się mniej więcej tak jakbyś przeprowadził głodówke 10 dniową. Jeśli chcesz poczytać o tym więcej to jest wiele materiałów na ten temat, ale polecam „Najważniejsza książką jaką kiedykolwiek przeczytasz :Zdrowie”. Jest dostępna na chomiku.

    Dieta warzywna (zwłaszcza surowa), bez chemii, mięso i konserwantów musi prędzej czy później przyczynić się do usunięcia zapachu, bo z ogromnym prawdopodobieństwem chemia, mięso i niezdrowe rzeczy są jego powodem. Eliminacja ich jest niezbędna! Nie ma innej drogi, sposobu czy tabletki.

    Wszystkie inne rozwiązania będą doraźne lub – w niektórych przypadkach – odbiją się na Twoim zdrowiu i nabawisz się jeszcze gorszych chorób.

    Spróbuj przeczytać tę książkę, którą Ci poleciłem i musisz tę wiedzę przyswoić i spróbować.

    Jeśli nie jesteś przekonany do jedzenia warzyw i oczyszczenia się za ich pomocą to zadaj sobie pytanie : co jest powodem tego zapachu i skąd on się wziął. Myślę, że jakbyś nie szukał to zazwyczaj natkniesz się na
    a) pasożyty
    b) mięso
    c) konserwanty
    d) inne choroby narządów wynikające z diety
    Leczenie wszystkich wyżej wymienionych zawsze odbywa się za pomocą diety, a najlepszą i naskuteczniejszą jaką znam to właśnie dieta surowa lub taka, w której warzywa i owoce stanowią ponad 80%.

    Pozdrawiam.

    P.S. Ten „zabieg” na candidę to Zapper i Bicom. O Zapperze możesz poczytać w książce „Kuracja życia” Huldy Clark, a Bicom musisz znaleźć w swoim mieście. Nie sądzę jednak by te urządzenia Tobie pomogły, to raczej „wspomagajki”.

  9. Pierw był zapach potu, ktory czułem jakos w wakacje 2015 a pozniej wszystko ustało i normalnie nie smierdziałem, dopiero 2 miesiace po tym jakos we wrzesniu poczulem swoj zapach tak jakby zgniłego jaja a teraz nic nie czuje bo podobno przyzwyczailem sie do swojego zapachu.1 kwietnia mam wizyte u dermatologa , bo strasznie mnie wysypalo na rekach i tak jakby pokrzywka.A ten czarny chleb moge smarowac masłem ??. I co powiedziec dermatologowi jakbym chcial sie zbadac w kierunku pasozytow bo kiedys czytalem ze ktos byl i na wejsciu pani dermatolog powiedziala mu ze ma pasozyty.Przedstawic mu wszystkie moje objawy czy jak ??.

  10. Wydaje mi się, że lekarze nie będą tacy zadowoleni z faktu, że chcesz zdiagnozować u siebie pasożyty. Generalnie większość z nich twierdzi, że co najwyżej to dzieci mogą mieć owsiki, a candida ni jest dla nich żadnym problemem.

    Na Twoim miejscu poszedłbym do lekarzy, ale uważał na rozwiązania doraźne tj.: smarowanie się podejrzanymi substancjami chemicznymi czy innego „tuszowania” zapachu czy używania blokerów. Zapach to jest informacja dla Ciebie, że coś robisz źle i najprawdopodobniej jest to dieta i zanieczyszczenia typu metale i polutanty. Oczywistym jest więc, że musisz się w pierwszej kolejności zacząć pozbywać metali ciężkich, zmienić dietę i w międzyczasie diagnozować pasożyty.

    Sama diagnoza, krem czy wizyta u dermatologa w moim odczuciu nie pomoże Ci. PIERWSZE co MUSISZ zrobić to radykalna zmiana diety i badania w kierunku pasożytów i metali ciężkich. Dietę możesz zmienić SAM, jak również sam możesz poszerzać swoją świadomość. Z badaniami jest gorzej, bo na NFZ nikt Cię na candidę nie zbada. Leczyć candidę można natomiast dietą i dlatego powinieneś ją radykalnie zmienić i sprawdzić czy odniosła skutek – kosztowna diagnoza jest wtedy zbędna. Jeśli chodzi o badania pod kątem metali ciężkich to wydaje mi się, że najlepsza będzie analiza pierwiastkowa włosa i (powtórzę znów) starać się oczyścić z tych metali za pomocą diety i metali ciężkich. Jak wyżej wspomniałem – wszystkie inne rozwiązania prócz radykalnej zmiany diety i stylu życia są ułudą i nierzadko szkodliwe.

    Na zachętę odnośnie diety surowej łap parę najciekawszych filmów, które wybrałem specjalnie dla Ciebie.
    Surowa dieta Paula Nisona (bardzo ciekawy, zabawny facet)
    https://www.youtube.com/watch?v=Nd1ULSpRNfM

    Victoria Boutenko (Warsztaty bardzo zabawne i interesujące dla Ciebie)
    https://www.youtube.com/watch?v=CGqUep-LbMo&index=16&list=PLBB49AECD31273B2F

    Nie musisz tej diety przestrzegać w 100%. Wystarczy 70-80% Twojego pożywienia będzie surowe, a w najgorszym razie 50%, ale oczyszczać się będziesz zdecydowanie dłużej. Mięso jednak w tej diecie odpada całkowicie.

    Pozdrawiam

  11. Ok postanowiłem wziac sie za diete i przerzuce sie na zupy, czy zupy moge jesc ? Przykladowy dzien :
    Sniadanie-
    Kromka chleba czarnego na zakwasie posmarowana maslem z surowka pomidory cebula ogorek, + herbatka z czystka.
    Obiad : Zupa grochowa
    Kolacja : Jajka na miekko , + sok z grejpfruta
    To tylko przykladowy dzien powiedz co o tym sadzisz postaram sie nie jesc wogole cukru,glutenu oraz produktow mlecznych i pic wode 2kdziennie, bo mam rowniez problemy z sercem przez te napoje energetyczne.Pozdrawiam i dziekuje za rady.

    1. To bardzo dobre postanowienie 🙂 Zupy będą świetne na dobry początek.

      Natomiast zamiast jajka dorzuciłbym więcej warzyw. Jajko to białko, a sok z grapefruita to kwas więc nie będzie się to trawiło (by wręcz nie powiedzieć, że bardzo długo siedziało w organizmie).
      Reszta bardzo dobrze. Przede wszystkim warzywa, warzywa i jeszcze raz warzywa.
      Poczytaj też o równowadze kwasowo-zasadowej i tego w jaki sposób pokarmy łączyć lub nie.

      Pozdrawiam 🙂

  12. Mam zamiar wykonać taki test : http://revitum.pl/test/ , na wszystko, pasozyty,toksyny itp cena 140 zl + konsultacje specjalisty i dobor preparatow i diety, a co jak to nie przez kandydoze jest ten zapach ?. Co pan sadzi o tym ponoć pomogli 40 tysiecy ludziom na necie i opinie tez ma dobre.Test jest robiony metodą Dr.Volla

    1. Jako wstępna metoda diagnozy jeśli chodzi o pasożyty jest ok, ale musisz poprosić o pełny test na pasożyty. Spotkałem się z sytuacją, gdy badano mnie np. na candidę, a nie zbadano na inne pasożyty i boreliozę, które rzeczywiście doskwierały mi.
      Jeśli chodzi o metale ciężkie (co jest rzeczą RÓWNIE ważną jak pasożyty) to analiza pierwiastkowa włosa.
      Trzecią rzeczą, którą trzeba sprawdzić to badanie pod kątem toksyn, polutantów i dodatków do żywności, które można zrobić BICOMem albo właśnie za pomocą Dr. Volla.
      Przyczyną zapachu jak już wspomniałem może być wszystko! Od diety, przez pasożyty, metale, polutanty, dodatkach E do żywności, na zakwaszeniu skończywszy. Zakwaszenie również powoduje nieprzyjemny zapach ciała/z ust.

      Śmiało próbuj i jedz warzywa 😉

  13. Witam to znowu ja i mam kolejne pytanie, czy to normalne ze po 2 tyg picia czystka,jedzenia oleju kokosowego na sniadaniu, unikaniu cukru, oraz ograniczeniu miesa i jedzenia duzo surowych warzyw na rekach pojawila mi sie wysypka a na twarzy tradzik ? Pozdrawiam bo nie wiem cyz kontynuowac ta diete.

    1. Może to być efektem oczyszczania. Organizm zauważył, że zmieniasz dietę, dorzucasz mu witamin Coś na zasadzie „o! nie dorzuca mi większego bałaganu, teraz zaczynam robienie porządków”.

      Tego typu reakcje najczęściej są objawem oczyszczania organizmu i jeśli te objawy są zbyt uporczywe to możesz zwolnić trochę oczyszczanie. Np jeśli pijesz dużo soków czy jesz dziennie łyżkę oleju, to spróbuj zmniejszyć dawkę o połowę i wtedy obserwuj reakcję. Warto też byś jadł dużo błonnika, aby ułatwić organizmowi oczyszczanie. Możesz kupić sobie za parę złotych (5-10zł) błonnik tzw. witalny – składa się z babki płesznik i babki jajowatej i stosować ją każdego dnia. Uważaj, bo na internecie można znaleźć taką samą babkę za 250 złotych 😉

    2. Witam Aureliuszu .
      Artykul mnie bardzo zainteresowal . Wielkie dzieki . Pragne go jak i NMG faktycznie glebiej poznac . Mysle ze bakterie , grzyby nie maja jekiejs „szlachetnej” misji a po prostu jestesmy ich naturalnym srodowiskiem zycia. To znany obecnie nasz drugi mozg, osobny ogromnie wpywowy organ niezbecny do przezycia . Mitochondrie to tez były osobne organizmy ktore nas skolonizowaly do dzis posiadaja wlasne DNA;
      Nastepuje dostosowanie i wymiana z obu stron .
      Nie jest wina szczurów gdy sie namnozyly, jesli wysypujemy smieci przed dom . Przeciwnie : bez szczurów, bakterii , mikroorganizmow ludzkosc by utonela pod oceanem smieci . Sa nam niezbedne podobnie jak dzdzownice – te pracowite zabijane dzis przez chemie zwierzatka ktorych miliardy ton potrzebne sa by ziemia zyla , chlonela, oddychala i oddawala swe bogactwo roslinom.
      Tak jak grzyby zredukuje sie liczba szczurów gdy zredukuja sie odpadki przed domem.

      A problem zapachu jest zagadka. Moja corka miala przyjaciela o tak silnym zapachu ze wchodzac do domu wiedzialam ze zajrzal do niej , nawet gdy juz od wielu godzin go juz nie bylo . Ale Jacku trzymaj sie ! Wyjdziesz z tego .
      A tez jakibys nie mial zapach to co innego jest wazne w milosci , np Twoje serce, inteligencja , respekt, a dziewczyna ktora kocha tez nie bedzie czula zapachu jak tylko na poczatku.
      Jacek masz racje ze glodowka to cos od czego powinienes zaczac.
      A takze od testu na kwasowosc ZOLADKA . Byc moze trzeba dokwasic zoladek i byc moze odkwasic cialo . Interesuje mnie teraz terapia soda (ale tylko poza posilkami) a przed posilkiem biare od 2 lat 3-4 betainy by dobrze trawic zkwaszac bialka .

      Dopiero na troche oczyszczony glodowka organizm mozna stosowac bogate w witaminy i mikroelementy diety.
      Z tym by wybrac na glodowke np okres WAKACJI bo pierwsze co bedzie uwalnial to zlogi . Zatem najpierw (nie wiem jak dlugo) zapach i objawy beda prawdopodobnie najintensywniejsze (!!) . Glodowke czeba umiec robic z glowa, jest latwo nie jesc trudniej z niej zaczac wychodzic . Koniecznie powoli i wg pewnego porzadku .
      Trzeba bys zrobil test na kwasowosc chcby ten z soda , albo prawdziwy pomiar (Kwasowosc jest ogromnie wazna , ta o ktorej slusznie tyle mowi p. ZIEBA ) .
      Cokolwiek bedzie jadl musi byc przeciez prawidlowo trawione by byc wchloniete .

      Jaki jest stan jelit, czy ma brzuch plaski czy tendencje do wzdec? Jak sobie radzi z blonnikiem jarzyn . Bo ja kocham zupy ale mam zaraz okragly brzuch i gazy nawet gdy dokwaszam zoladek betaina .
      ZADNYCH napoi czy pokarmow przetworzonych sklepowych . Ja jeszcze tylko kupuje musztarde bio by lepiej trawic ale to ostatnia rzech o wielu komponentach . Nawet takie mieszanki przyprawowe maja nanoelementy , maja konserwanty , cukier itp.
      Produkty przetworzone to nie zywnosc zywa- to jest martwe , niezdrowe , a w tym nawet bio bo tez maja cukier wszedzie , wszedzie wszedzie .

      Ja osobiscie na probe przeszlam na diete cos mieczy J. Kwasniewskim a Seignalet i jestem tak zachwycona moja odzyskana mlodziencza sylwetka ze polecam to ale w Twoim przypadku na PO glodowce .
      Ale NAWET jesli sie uprzec by mlody chlopiec 16 lat(?) jadl tylko surowki to bron Boze nie zapomniec o tak niezbednym dla organicmu skladniku pokarmowym jak cholesterol . Przynajmniej w formie surowych zoltek. Same zoltka jedzone w czesto i duzo przeciwdzialaja miazdzycy i problemom serca.
      Takze szczupleje sie szybko i latwo – niesamowite ! , wiec uwalnia sie zatem odlozone toxyny z tkanki , na tej diecie wysoko tluszczowej a nisko weglowodanowej (tluszcze nasycone sa niezbedne , i troche nienasyconych roslinnych byle nie za wiele bo to tez Omega 6) .

      Czytajac co to jest niedobor (!!) cholesterolu , ktory jest niezbedny dla jelit , mozgu (ktory sam jest tluszczem!) , dla hormonow , dla produkcji wit D itp …) nie wolno o nim po prostu zapomniec . Niedobor cholesterolu (prawdziwa norma to ok 240 -50 ) jest poczatkiem depresji i wielu innych . Zwlaszcza ze to mlody chlopak .

      Zatem ja bym mu radzila madra glodowke w czas wakacjii zas potem ta wabrana diete surowa ale nie tworzac karencji cholestrolu bo wpadnie z deszczu pod rynne .

      Dzieki Aureliuszu za artykul (wrzucilam go na FB dla grupy „Stop Mafii Medycznej – materialy…”. Chetnie poszukalabym jednak tez zrodel metody dr Hammera np po francusku .

      Powodzenia Jacku! Nawet jesli nie znajdziesz w 100% stanu idealnego sama droga odkryje Ci wiele nowych pejzaży, wzbogaci Cie.
      Tylko ktoś kto cierpi możne dojrzewac, nauczyc sie wspolczuc i stać się mądrym .

  14. A jakie beda skutki jezeli czasami nie wytrzymam i zjem cos czego nie moge np ostatnio wciołem bulke i kabanosa jakie beda tego skutki?

    1. Jak czasem coś zjesz niedobrego, to nic się nie stanie. Najważniejsze jest to by ograniczyć do minimum tego typu jedzenie. Liczy się głównie to co robisz na co dzień, a nie od czasu do czasu 🙂

  15. A co pan sadzi o takim pieczywie żytnim lekkim : http://sonko.pl/produkty/pieczywo-lekkie/

    Jako przekaska np I mam pytanie bo jem warzywa to tylko z chlebem i masłem bo nie mam innego sposobu na nie czy moglby pan mi podac jakies przepisy na surowki czy cos bo ja naprawde mam mase warzyw w domu a nie wiem jak je wykorzystac oprocz zjedzenia ich na chlebie lub ugotowania w zupie.

    1. Nie jem pieczywa lekkiego, ze względu na zbyt wysokie przetworzenie, ale jak zjesz OD CZASU, DO CZASU to nic się nie stanie.

      Myślę, że mógłbyś nauczyć się robić zupę z fasoli mung i dania z fasol + surówki. Ja bardzo lubię fasolę mung z pomidorami i bardzo często ją jem. Jeśli nie wiesz jak się ją przyrządza to po prostu obierz warzywka (marchewka, seler, pietruszka, ziemniaki) i dodaj do tego fasolę mung, to wszystko gotuj przez 30 minut.

      Możesz ugotować szpinak i podać to z tartym ogórkiem kiszonym i pomidorkiem (niby nie sezon, ale zawsze to różnorodniej), cebulę i gotowe. Jak nie będziesz się tym najadał to zawsze możesz dorzucić gotowe ziemniaki.

      Trzecia ciekawa rzecz to jest zupa pomidorowa, ale robiona troszkę inaczej. Na pewno będzie brakowało CI przypraw więc nie opieraj jej na koncentracie tylko na litrowym soku. Obierasz włoszczyznę, kroisz w małe części, wrzucasz do garnka w niedużej ilości wody, gotujesz aż do miękkości, a jak wody już będzie niewiele to wtedy zalewasz to sokiem pomidorowym. Możesz to dosolić solą himalajską, czosnkiem, lubczykiem, kurkumą i wieloma innymi przyprawami.
      Taką pomidorową możesz robić ze wszystkiego – np. zamiast warzyw możesz wrzucić… moczony uprzednio słonecznik i pestki dyni. Zalewasz to sokiem pomidorowym i tylko podgrzewasz (do 40 stopni) i już masz świetny, syty i smaczny posiłek.

      P.S. Jesteśmy na internecie, mów mi na „ty” 😉

  16. Witam ponownie o czym moze swiadczyc ze z białego nalotu na jezyku moj jezyk teraz jest mega czerwony!! czy to dobrze czy zle i tak jakby zapach ustepuje.A i jeszcze jedno czy to wszystko to mofla wywolac kandydoza czy moze zla dieta bo przyznam ze caly czas jadlem mieso i teraz gdy jestem na surowej diecie cuzje siie lepiej.

    1. No to znaczy, ze następuje pozytywna zmiana 😉 Nie widzę Twojego języka, ale ogólnie rzecz biorąc czerwony kolor na języku może oznaczać powrót do zdrowia.

      Stare przysłowie powiada „jeśli nie wiesz co jest ojcem choroby, dieta na pewno jest jej matką”. Wysoce prawdopodobne, że dieta spowodowała takie spustoszenie, a następstwem kiepskiej diety mogą być: candida, pasożyty, alergie i miliard innych chorób. Sam kiedyś cierpiałem na pozornie niezwiązane z dietą bóle w okolicy bioder. Bóle ustąpiły niemal natychmiast jak wyrzuciłem nabiał i produkty pszenne 🙂 Co prawda mięso wskazane nie jest i też sieje spustoszenie, ale trudno powiedzieć, że jest najgorsze bo na każdego działa troszkę inaczej. Ja po przejściu na wegetarianizm nie odczułem jakiejś fizycznej ulgi (chociaż moralną z pewnością ;-)), ale są ludzie, którym mięso naprawdę szkodzi, bo jedzą go dużo.

      Cieszę się, że czujesz się zdecydowanie lepiej i tak trzymać 🙂

      P.S. A jak inne Twoje problemy, też się zmniejszyły?

  17. Własciwie to z candidy mialem wysypki bialy nalot i zapach ciala, bialy nalot zniknal zapach tez sie zmniejszyl wedlug rodzicow a wysypki juz nie swędzą.:) No coz pozostaje mi kontynuoować taką dietę bez cukru i miesa bo to dla mnie zaden problem.

    1. To bardzo się cieszę! Oprócz diety warto też czytać, bo dzisiaj jest mnóstwo pułapek „żywieniowych”.
      Jak nie lubisz czytać, to istnieje bardzo dużo filmów na temat zdrowia na Youtube lub np porozmawiajmy.tv 🙂

  18. Niesamowite…Czyli weganizm w wersji raw? Jak pozbyc sie tych metali? Co sadzisz o srebrze koloidalnym? Zamowilam na candide a to wszak metal…. Czy jesli mam w dwoch zebach amalgaty czyli rtec to trzeba to usuwac? 🙂 pozdrawiam i dziękuję za rewolucyjne podejscie.

    1. Pozbywamy się tych metali jedząc dużo enzymatycznego jedzenia, pełnego witamin, jak najmniej przetworzonego (ale oczywiście religii z tego robić nie można :))
      Staramy się jak najmniej przyjmować toksyn i to tyle 😉 Tabletki staną się całkiem zbędne.

  19. Wykryto u mnie candida, zaczęłam się leczyć. Mam straszne otępienie umysłowe i wahania nastrojów.Zastanawiam się czy mogę być zatruta rtęcią choć nie miałam plomb ani nic takiego?

    1. Witam, najlepiej było by to sprawdzić za pomocą badania włosa.
      Niewykluczone, że są też inne metale np. ołów i to również może zostać określone w badaniu włosa.
      Rtęcią można się zatruć na różne sposoby – źródłem zatrucia może być żarówka „energooszczędna”, otoczenie, szczepionki i wszystko. Kiedyś nawet w naczyniach z Chin wykryto rtęć obok BPA.

      Na początek polecałbym spróbowanie diety surowej – teraz jest świetny czas! Nie musi to być 100%, ale duuuża porcja sałatki zamiast śniadania. Później można jeść tez surowe obiady i śniadania. Warto zapisywać przy tym swoje samopoczucie dzięki czemu będziemy bardziej zmotywowani 🙂

      Pozdrawiam i życzę zdrowia 🙂

  20. Zrobiłam test na nietolerancje pokarmowy bo nie widziałam od czego źle się czuję. Okazało się,że od glutenu,nabiału i wielu warzyw i owoców. Co jeść w przypadku gdy mam ograniczone pole wyboru produktów? Chodzi mi np.o ziemniaki,pomidory,fasolę… Tam gdzie jest cukier niestety. A może „olać” nietolerancje,źle się czuć i przyniesie to w końcu efekt? Mięsa też niejadam bo źle toleruje i „lecę” na samych rybach. Może ma Pan jakiś pomysł na mnie? Pozdrawiam.

    1. Rozumiem, że masz też candidę? Jeśli tak to nie musisz bać się cukrów z ziemniaków, pomidorów czy tym podobnych. Jedz to na co uczulenia nie masz i zwróć uwagę, żeby było jak najmniej przetworzone. Cukier z ziemniaków i cukier biały to nie to samo – ten drugi jest jak najbardziej wskazany jeśli nie masz żadnych nietolerancji na ziemniaki.

      1. Jem to co mogę jeść, ale jest tego niewiele. Chętnie zrobiłabym sobie zupę ale z samej cukini i cebuli ciężko… Mało mogę jeść i pytanie moje, to czy jednak jeść wszystko i nie zwracać uwagi na nietolerancje(bo może wzięła się z candidy?możliwe to?)czy niestety jeść tylko kilka warzyw i ryby..?

  21. Witam :). Od tygodnia oczyszczam swój organizm. Pije rumianek i czystek, używam także chlorelli i spiruliny (za niedługo wprowadzę także kolendrę świeżą ale chciałbym być bardzie j regularny jeśli chodzi o wypróżnianie, przed jej wprowadzeniem), do tego staram się jeść dużo owoców starając się nie łączyć dwóch rodzajów na raz, wyjątkiem są obiadki, w których zazwyczaj jakieś mięso się znajdzie, (ale myślę, że na tyle mogę sobię pozwolić i organizm bedzie sie oczyszczał lecz troszke wolniej racja?). Co to tego wypróżniania mam pytanie czy błonnik witalny będzie działać jeśli będę go pić wieczorem jakies 30 min po kolacji z dużą ilością wody? Nie za bardzo chce pić 2 razy dziennie i wolałbym także używać go po jedzeniu.

    1. Na moje oko też będzie dobrze. Sztywne zasady do przesady nie są wskazane. Chodzi Ci dosłownie o Błonnik Witalny czy o produkt podobny do błonnika witalnego?

  22. Witam, co sądzisz o napoju sezamowym z siemieniem lnianym? Moczymy sezam i kilka łyżek siemienia lnianego przez noc, wylewamy wodę, przekładamy do blendera i miksujemy ze świeżą wodą a następnie filtrujemy i mamy tłusty gęsty napój. Wytłoczyny wyrzucamy lub wykorzystujemy w jakiś sposób. Czytałem, że sezam ma odczyn zasadowy więc przy naszej diecie zakwaszającej jest bardzo pożądany, siemię też jest zdrowe. Dodam, że przez całe życie obżerałem się słodyczami i całe życie byłem chudy, teraz mam prawie 40 lat i nic się nie zmieniło. Pamiętam, że w wojsku wyglądałem lepiej, bo nie jadłem zdradliwego cukru w słodyczach. Zrobiłem sobie domowy test na Candidę ze śliną w szklance wody i wyszedł pozytywnie. Dodatkowo nie czuję się najlepiej, po prostu rzadko mam dużo energii, zazwyczaj jestem zmulony. Wykryłem u siebie też alergię na gluten więc wszystko razem mnie osłabia. Pozdrawiam

  23. Witam ponownie. Czytałem, że woda jaką pijemy ma również wpływ na zakwaszenie. Ponoć woda o wysokiej zawartości wodorowęglanów powyżej wartości 600 jest wskazana. Pozdrawiam

  24. Co sądzisz o pyłku pszczelim? W zasadzie to produkt surowy, nie poddany obróbce. Nie pytam pod kątem etyki. Pozdrawiam

  25. Jakie białka można zatem spożywać w powyższej diecie? Czy mógłbyś podać przykładowy jadłospis dnia na diecie?

    1. + kolejne pytanie.

      Jestem już na diecie, jem warzywa (wszystkie o niskim ig oprócz cebuli i pora, które mi nie służą), kasze (jaglana, gryczana, komosa, amarantus), raz na kilka tygodni zjem trochę mięsa (np. indyk przez 3 dni na obiad), jem jajka (jajecznica na maśle, pomidorach i pestkach dyni), jem fasolke adzuki i jem kiełki (źródła białka), odstawiłem np płatki owsiane (bo gluten).

      Nie jem w ogóle owoców, poza granatem, awokado i grejpfrutem.

      Moje pytanie jest następujące:
      Czy moja dieta jest dietą RAW i surową? Jem głównie gotowane i pieczone jedzenie (tak mi zalecił lekarz, bardzo dobry i znający się na diecie, mam do niego zaufanie), ale jest to jedzenie nieprzetworzone, ekologiczne, makrobiotyczne. Zatem czy powinienem coś zmienić? Czy kasze są zgodne z proponowaną przez Ciebie dietą?

  26. Witam!
    Piszę w sumie nie w swoim imieniu, a w imieniu męża. Od jakichś 3 lat męczy się z boreliozą…ma 33 lata a tak naprawdę czuje się jak wrak człowieka u schyłku swojego życia! Ta piekielna choroba niszczy nam wszystko co mamy…zaczynając od zdrowia, a na rodzinie kończąc:/ Leczył się juz wieloma rzeczami, przeszedł leczenie systemem ILADS przez okres 7 mcy (biorąc 3 antybiotyki na raz). Po tym czasie borelioza zeszla do 0 a po pół roku zaatakowała ze zdwojoną siłą:/ pamiętam, że na badaniu mora wyszło mu wówczas zatrucie metalami ciężkimi i candida…na co przyjmował jakieś tabletki. Powiem szczerze, że mam juz dosyć lekarzy, którzy traktują go jak wariata i odsyłają do psychiatry…teraz ja chce podjąć próbę wyleczenia go za pomocą ziół i diety…bo mój mąż niestety zwatpil juz we wszystko! Czytałam, że aby wyleczyć borelioze trzeba najpierw zabic candide…i teraz moje pytanie…czy taką surową dietą,, zabije” na tyle candide by wyleczyć borelke? Wspominałeś ze sam miales z nia problem, może masz jakies spostrzeżenia, które moglyby nam pomóc? Co myślisz o leczeniu ziołami? Liczę na Ciebie Aureliusz…bo mam dosyć takiego życia!

    1. Z pewnością dieta surowa będzie tutaj jednym z elementów, ale zdecydowanie niezbędnych do poprawy staniu zdrowia. Moim zdaniem muszą zostać wykonane wszystkie sposoby, które mają za zadanie wzmocnić organizm czyli :
      a) dieta surowa 80%-100%
      b) naturalne suplementy wzmacniające odporność, dodające siły
      c) zminimalizowanie ilości przyjmowanych toksyn do organizmu (garnki w domu, palenie, alkohol, zbyt duża ilość cukru)
      d) nauczyć się słuchać swojego organizmu (np. jeśli jedząc dany produkt czujemy się źle, to przestajemy go jeść – choćby na jakiś czas – nawet wtedy gdy uchodzi on za produkt zdrowy)
      e) zmieniamy nawyki i sposób życia, oraz jesteśmy przekonani o tym, że prędzej czy później nasz stan zmieni się zdecydowanie na lepsze
      f) oczywiście wspomagamy się ziołami itd (candida to czarny orzech i „krew smoka”)
      😉 Powodzenia i prosze pamiętać, że nie wolno pomijać żadnej rzeczy.

  27. Aaa…dodam jeszcze że mąż jest lakiernikiem…co dodatkowo będzie utrudniać walkę z wszelkimi chemikaliami w organizmie:/

  28. Witam

    Mam pytanie czy taka surowa diete nalezy stosowac przez caly czas czy przez jakis okres zeby pozbyc sie kandydozy? Poniewaz nosze sie z zamiarem pojscia na silownie a tam jest potrzeba spozywania miesa i białka. Pozdrawiam

  29. Witam,

    Jak długo nalezy stosowac diete aby sie pozbyc kandydozy oraz metali i toksyn z organizmu? Jest jakis przyblizony czas takiego oczyszczania organizmu? Czy po takiej diecie bedzie mozna wrocic do spozywania miesa i pieczywa bez obawy o nawrot choroby ?

    Pozdrawiam

    1. Powracając do starych nawyków niestety zawsze będzie nawrót choroby o tyle silny jak bardzo powrócimy do starych nałogów. Na pewno oczyszczenie jest niezbędne i każdemu się przyda to jeśli mimo wszystko chcemy wrócić to chleb starajmy się piec sami i mięso jeść lepszej jakości.

  30. Witam, zrobiłem test ze slina na candide, wyszedl niestety pozytywny. Moje objawy to bole brzucha, przelewanie w zoladku, nieswiezy oddech, bialy oblozony jezyk, zle samopoczucie, braK energii. Chcialbym zaczac diete, ale nie wiem jak sie za to zabrac. Czy moglby pan mi cos poradzic?

    1. Najlepiej po prostu zacząć jeść to co jest najmniej przetworzone. Początkowo możesz zacząć jeść dużą ilość surówek np 10% w stosunku do całej diety, a potem tę ilość sukcesywnie zwiększać. Ważne by surówka nie była posłodzona czy zawierała jakieś konserwanty. Po prostu przygotuj ją sam. Wyrzuć ze swojej diety skrajnie przetworzone, całkowicie „puste” produkty tj.: cukier, biała mąka, biała sól (oczyszczona) i zamień to na świeże warzywa i owoce sezonowe. Powodzenia 🙂

      1. Dziekuje za odpowiedz. Czy jedzenie chleba na zakwasie, zrezygnowanie z cukru i bialego pieczywa, picie sokow z marchwii, czerwonych buraczkow, przecierow pomidorowych, czy to wystarczy aby wyeliminowac candide? Czy mozna jesc mieso np wieprzowe „wlasnej roboty”?
        Czy trzeba zrezygnowac z herbaty i mleka?

        1. Z własnego doświadczenia wiem, że mleko na pewno nie pomoże. Warto też wiedzieć, że leczenie jest procesem długotrwałym i wystarczy, że każdego dnia będziesz się czuł troszkę lepiej to będzie oznaczało, że kierunek jest dobry. Nie warto wprowadzać żadnych drakońskich diet od samego początku, tylko zacząć pomału eliminować wszystkie toksyczne rzeczy. Myślę, że mięso wieprzowe akurat w przypadku candidy nie powinno stanowić problemu, ale warto jeść je rozdzielnie (np. nie z ziemniakami jednocześnie).

  31. Też jestem lakiernikem samochodowym od bardzo wielu lat mysle ze też mam przerost kandia ,moje objawy to swedzenie calego ciala ruzne wpryski czasowe ,brak snu w nocy zapalenie spojuwek ,wachanie mastroju,opuchniecie tważy rano po bardzo cieżkim przebudzeniu,biegunki ,ucisk w klatce piersiowej ruwnież gdy nacsne dlonmi w mostku bul fizyczny,swedzenie stop od wewnetrnej strony przy kostce,zawroty glowy zatkie ale bardzo mocne ,czasami swedzenie odbytu ,nalot biely na jezyku czasami pekniecia na nim,bialy not na napletku,od 8tygodni egzema palcy dloni swedzi nie fo opisania,co wy na to moi mili,czy to moze byc kandida?

    1. Objawy o których piszesz są łudząco podobne do candidy, ale również do toksemii organizmu. Myślę, że candida dużo tutaj szkodzi ale nie tylko ją powinieneś brać pod uwagę. Powinieneś zbadać poziom metali ciężkich w organizmie za pomocą badania włosa i w zależności od wyników starać się z nich oczyścić. W grę wchodzą też inne pasożyty, które występują prawie zawsze wtedy, gdy mamy kwaśne środowisko w całym organizmie i tak dużą liczbę toksyn. Nie przeszkadza to oczywiście w tym, by już dzisiaj zmienić dietę na taką, która zacznie eliminować pasożyty i metale ciężkie.

  32. Witam,
    Zdiagnozowano u mnie kandydozę. Od wczoraj nie jem cukru, jem dużo warzyw.
    Od dawna mam nalot na języku i nieświeży oddech.
    Mam kilka pytań:
    1. W jaki sposób mogę przyspieszyć (oprócz niejedzenia cukru oczywiście) naprawę mojego oddechu? Czy olejek oregano faktycznie działa? Picie szałwii jest wskazane?
    2. Można jeść wafle kukurydziane podczas tej diety?
    3. Jeśli gumy i cukierki są niewskazane to jak „doraźnie” można zlikwidować zapach?
    4. Ile czasu powinno trwać takie oczyszczanie?
    5. Czy zaraz po przebudzeniu szklanka wody z cytryną, potem siemię lniane i łyżka oleju kokosowego nie „pomieszają” się? 🙂

    Proszę o odpowiedź
    Pozdrawiam

    1. Hej,
      świetnie, ze zaczęłaś od razu powrót do zdrowia.
      Spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytania:
      1. Picie szałwii na pewno nie zaszkodzi, ale lepiej jest często podgryzać imbir.
      2. Jeśli musisz to jedz, ale one nie przedstawiają sobą większej wartości odżywczej
      3. Jak w pkt.1
      4. Oczyszczanie może trwać bardzo długo, ale lepiej dłużej i skuteczniej niż szybciej i z nawrotami.
      5. Siemię lniane poprzez „wyścielenie” żołądka i niższych partii przewodu pokarmowego śluzem może blokować wchłanianie składników odżywczych. Najlepiej pić je przed snem. Pozostałe możesz wypić na śniadanie.

      Warto uzbroić się w cierpliwość i stopniowo zwiększać liczbę warzyw. Świetnie byłoby nauczyć się używać różnego rodzaju przypraw na codzień tj.anyż, surowa natka pietruszki, mięta.

      Powodzenia 🙂

      1. Bardzo dziękuję za pomoc. Idąc za ciosem zadam jeszcze kilka (kilkanaście 🙂 w przyszłości ) pytań
        1.Probiotyki – jakie warto stosować? Słyszałam, że najlepsze są dla zwierząt ;o
        2. W środę zaczęłam przyjmować Fluconazole (recepta od lekarza). Jak długo powinnam to stosować?
        3. Wyniki badań kał: liczne bakterie, liczne blastospory grzybów Candidia spp….. czy powinnam zrobić jeszcze jakieś dodatkowe badania?
        4. Jeśli chodzi o oddech? Istnieje inna możliwość niż imbir? Jest on dla mnie zbyt „ostry” ;/
        5.Jeśli nie należy jeść glutenu (wszystkie chleby w piekarni) i drożdży to jakie pieczywo mogę jeść na śniadanie np. ?
        6.Alkohol trzeba wyeliminować w 100%?
        7. Jakie przekąski w ciągu dnia można stosować?

        Czekam na odpowiedź:)
        Pozdrawiam

        1. 1. Warto stosować, ale na ten moment nie potrafię powiedzieć, który jest najbardziej skuteczny. Jeśli chodzi o samą zasadę to warto. Alternatywą dla probiotyków od farmacji są kiszonki, które polecam 🙂
          2. Gdzieś w książce Andrzeja Janusa „Nie daj się zjeść grzybom Candida” jest opisane stosowanie tego typu probiotyków.
          3. Sprawdź metale ciężkie za pomocą badania włosa jeśli masz taką możliwość.
          4. Tak istnieje – wszystkie przyprawy, które wymieniłem w ostatnim punkcie w poprzednim poście 🙂
          5. Gluten glutenowi nierówny. Najgorszy jest ten z pszenicy bo jest go po prostu za dużo i ma nienaturalną strukturę. Najgorsze jest to, że do białego pieczywa najczęściej zupełnie dodatkowo dorzuca się gluten. Jeśli przerzucisz się na pieczywo żytnie na prawdziwym zakwasie bez mąki pszennej (brak mąki pszennej świadczy o nieco lepszej klasie produktu) to będzie to dobry początek.
          6. Dobrze byłoby pozbyć się alkoholu. Sam cukier w alkoholu to jedno, a osłabianie organizmu, którą można by wykorzystać na wyzdrowienie to drugie. Najlepiej wyeliminować całkowicie – spróbuj na miesiąc, dwa, a potem zobaczysz, że bez używek żyje się cudownie.
          7. Po prostu rób tak, by Twój organizm mógł sam zacząć się uleczać – wystarczy mu nie przeszkadzać.
          8. Dobrym miejscem na początek będzie książka „Najważniejsza książka jaką kiedykolwiek przeczytasz: zdrowie” Andrzej Jęziorski

  33. Super! Dziękuję bardzo za pomoc
    Jeśli chodzi o owoce.
    To jest prawdą, że można tylko cytryny, awokado i jabłka?
    A z warzyw wszystko oprócz ziemniaków?

    1. Proszę, nie wykluczałbym reszty owoców i całkowicie ziemniaków. W początkowej fazie może tak, ale nie widzę w nich tak dużego problemu jak w białej mące i toksynach 🙂

  34. 1. Czy codzienne picie zmiksowanych owoców (jabłko, kiwi, cytryna + jakieś warzywo) mi nie zaszkodzi?
    2. Na czym polega ssanie oleju?
    3. Można płukać (i wypluwać) usta roztworem z sody, wody utlenionej i wody? – to usuwa nalot na języku i nieprzyjemny zapach?

    Pozdrawiam

    1. 1. Nie zaszkodzi, z pewnością wzmocni organizm, a to jedna z najważniejszy rzeczy. Najlepiej jednak używać do tego celu nasze warzywa i owoce – sezonowe.
      2. Nie wiem na czym może polecać, ale łyżeczka oleje na czczo (zwłaszcza kokosowego) jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ważne by był on nierafinowany, zimnotłoczony.
      3. Można. Oczywiście to rozwiązanie doraźne, ale umycie zębów olejem kokosowym może być nieco mniej inwazyjne 🙂

        1. Wstępnie nieźle, ale nie jestem w stanie z braku czasu określić czy choćby większość przepisów się nadaje. Na pewno możesz przyjąć zasadę, że orzechy można jeść aczkolwiek w niezbyt dużych ilościach 🙂

          1. Ok, super.
            Jakoś da się chyba przeżyć bez cukru.
            Jeśli chodzi o mąki. To kukurydziana i ziemniaczana jak najbardziej?

        1. Czyli jest ok.
          Już ostatnie pytanie na dzisiaj.
          Banan – można go jeść? jest on słodki ma IG 59.
          Granat -IG 35
          Marchewka- IG 30
          Przyjąć zasadę, że poniżej jakiegoś pułapu jeść? Np 50? czy to już dużo?
          Bo to są cukry, które są zabronione

  35. Polecasz jeść dużo surowizny – jestem po 4 gastroskopiach, w każdej nadżerki na żołądku, w 3 pierwszych helicobacter, w ostatniej już bez. Wskazanie lekarza – jak najmniej surowego. I co teraz? Żołądek doskwiera, albo odbijania, albo potrzeba odbijania, nienaturalne, podchodzące pod refluks, bywały mdłości, ciągle coś nie tak z brzuchem. Były też silne wzdęcia, ale po usunięciu pasożytów i ograniczeniu prawie do zera cukrów przetworzonych oraz mąki pszennej na rzecz orkiszowej zniknęły. Do tego stany lękowe (no bo ciągle żyję tym, co akurat robi lub chce zrobić żołądek), leczenie ze średnim efektem. Ostatnio zdiagnozowana candida i borelie (nalot na języku bardzo silny, wiec chyba jest candida). Co jeść? Jestem konsekwentna z dietą, ale brakuje mi teraz pomysłów. Mogę poświęcić na tę walkę więcej czasu, ale nie chcę drastycznych rozwiązań, wolę małymi krokami, żeby się nie czuć gorzej. A doszło do tego, że nie mogłam funkcjonowac w pracy i się zwolniłam 🙁 Jest nadzieja?

    1. Kurczę napisałem długą notkę, ale nacisnąłem przez przypadek escape, napiszę więc jeszcze raz.
      Zawsze jest nadzieja na wyzdrowienie, wystarczą tylko chęci i nieugiętość, a skoro napisałaś, to znaczy, że chęci masz, a pewnie zapał do działania również ogromny.

      Większość objawów o których mówisz to candida oraz helicobacter więc na samym początku nie powinnaś jeść surowego jedzenia – z biegiem czasu będziesz mogła zwiększać ilość jedzenia surowego, ale w Twoim przypadku to wcale nie musi być 100%. Do wyzdrowienia wystarczy spokojnie dojść do >50%.
      Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić jest wyrzucenie wszystkich śmieci z diety, które dożywiają candidę i mogą powodować wrzody. Mam tutaj na myśli cukier, białą mąkę (podobnie jak produkty z niej), biały ryż, owoce pryskane konserwantami (również te suszone), sól kuchenna (oczyszczoną) i wszystko inne co jest wysoko przetworzone, smażone, prażone i przetwarzany w sposób inny niż gotowanie.
      Co w takim razie jemy? W Twoim przypadku najlepsze będą warzywa i neutralne (niepodrażniające żołądka) przyprawy. Ważne jest to, by jeść warzywa sezonowe, a jeśli to możliwe to organiczne. Również warto jeść mniejszą ilość soli z tych samych powodów. Jedzenie powinniśmy jeść rozdzielnie o ile się tylko da i lepiej najpierw zjeść ziemniaki, a przysłowiowego kotleta za pół godziny.
      Następna sprawa to flora bakteryjna. Samo zlikwidowanie czy wybijanie kandidy nic nie da z tego powodu, że powodem jej istnienia jest brak innych dobrych bakterii w odpowiednich ilościach. Co może nam pomóc ją przywrócić? Na pewno próbowałbym żywnością, a w ostateczności czymś pokroju Fluconazole. Dobrym przykładem niech będą ogórki i kapusta kiszona oraz wszelkiego rodzaju kiszonki (kiszone buraki czy kimchi). Niewykluczone, że jedzenie tego lekarz wykluczy, ale w przyszłości warto pomalutku dorzucać to do swojej diety.
      Powód istnienia candidy może być również w domu i otoczeniu (również mam tu na myśli toksycznych ludzi). Warto przejrzeć wszystkie możliwe źródła chemii łącznie z tymi, które uważa się za bezpieczne (np. płyn do podłóg).
      Co jest jeszcze istotne? Bardzo istotne jest badanie włosa i określenie stopnia zanieczyszczenia metalami ciężkimi. Najpewniej będzie to rtęć i ołów. W związku z tym trzeba używać dużej ilości ziół (na rtęć jest to kozieradka) codziennie do jedzenia i glonów, by ją wydalić z organizmu.
      Przed Tobą długa droga, ale na podstawie tego co napisałaś masz już dosyć i jestem przekonany, że dasz radę 🙂
      Aby zmotywować siebie, musisz zrozumieć co się z Twoim organizmem dzieje i dlatego polecę Ci książkę (jest np. chomiku) „Najważniejsza książka jaką kiedykolwiek przeczytasz: Zdrowie”. Warto dużo czytać, to pomaga przetrwać w trudnych chwilach. Nie można też łudzić się, że istnieje specyfik lub nawet garść tabletek, która nam pomoże wyzdrowieć – to po prostu nie zlikwiduje problemu, a tylko zwiększy frustrację.
      Życzę powodzenia i w razie czego służę pomocą.

      P.S. Dodatkowa porada dla Ciebie: każdego dnia zapisuj jak się czujesz dnia dzisiejszego (stan ogólny, samopoczucia i żołądka) oraz jak się czujesz po zjedzeniu konkretnych produktów – zdziwisz się jak to bardzo może pomóc namierzyć problem i zwiększyć Twoją świadomość nt. jedzenia, które Ci służy, bądź nie służy.

  36. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jeszcze kilka pytań – od 2 lat robię sama chleb z tylko mąki orkiszowej, zresztą na orkiszu robię też inne rzeczy typu naleśniki, ciastka itd. (dziecko się domaga, cukier minimalnie i nie biały). Orkisz może być? I drożdże sypkie? Płatki owsiane? Nie używam mleka krowiego (stwierdzona alergia). Nabiał też niekoniecznie mi służy, więc odstawiam. Ale mam też taką wątpliwość – czy samą dietą da się tę candidę pognać? I gubię się jak dziecko we mgle – co np. jeść na śniadanie? Mleka ryżowe / migdałowe mogą być? Niesłodzone oczywiście. Jest gdzieś dostępne przykładowe menu kandydozowców?

  37. Witam i bardzo proszę o odpowiedz. A wiec myślę ze mam candide. Zaczęło się jak bralam tabletki hormonalne dwa miesiace. Miałam w tym czasie cały czas wzdety brzuch i gazy . odstawilam je a problem nie zniknął. Ciągła ochota na słodkie ciagłe zmęczenie depresja zaburzenia miesiączkowania. Rok temu wszystkie badania miałam dobre. Teraz w kółko choruje na zatoki laryngolog nie pomaga ciągle przelewa mi sie w brzuchu. Odstawilam nabiał biała make pieczywo itp zaczęłam zdrowo jeść i czuje się trochę lepiej pije dużo oczyszczających ziół. Na dzień dzisiejszy w badaniach wyszła mi niedoczynnosc tarczycy. Tj tarczyca ok ale wydzielanie hormonu nie tak. Myślę ze moje zatoki tarczyca i jelita maja związek z kandydoza. Za pare dni mam wizytę u gastroenterologa ale obawiam się ze nic mi nie wykryje bo podobno kandydoza jest trudna do zdiagnozowania
    Dodam ze robilam test slinowy i wyszedł pozytywny. Bardzo proszę o pomoc bo powoli zaczynam się załamywać tym wszystkim

    1. Problemem ewidentnie były tabletki zaburzające równowagę hormonalną i świetnie, że już ich nie stosujesz. Są one bardzo niebezpieczne i nie tylko Ty masz z nimi problem. Przyczyną raczej nie jest candida sama w sobie, a właśnie zaburzenie równowagi hormonalnej.

      Dobrze, że spojrzałaś na swoją dietę i wdrożyłaś zmiany. Warto ją kontynuować i tego się trzymać, ale dowiedzieć się też które produkty mogą powodować zaburzenia działania tarczycy i hormonów.

    2. W takim razie możliwe ze nie mam kandidy mimo ze ten szklankowy test wyszedł pozytywnie? Odkąd zaczęłam dietę zaczęły wyskakiwac mi krostki na twarzy mam charakterystyczny kwaśny zapach potu myślę ze organizm się oczyszcza. Czy te problemy z jelitami zatoki itp mogą mieć jakieś powiązanie ?

      1. Wydaje mi się, że nie ma przerostu candidy i nie sądzę, by to ona była przyczyną. Przyczyny upatrywałbym się w używaniu hormonów, które mogły przeważyć i „odpalić” całą serię problemów zdrowotnych. Objawy o których mówisz: kwaśny zapach potu, wyskakujące krostki to oczywiście efekt dużej ilości toksyn w organizmie, który próbuje się z nich oczyścić.
        Tak czy inaczej zmiana diety i zaprzestanie używania hormonów jest dobrą decyzją. Możesz próbować używać duże ilości witaminy C 🙂

  38. Od prawie 3 lat jem tylko surowe warzywa i owoce. Candida nie przeszła. Piję kawę codziennie choć czasem robię sobie 2 dni lub tydzień przerwy. Alkohol piję naprawdę sporadycznie, góra jedno piwo. Mimo to nie potrafię się wyleczyć z tego paskudztwa. Cały czas mam nawroty, zatkane zatoki itp. Ręce opadają. Trwa to już ok. 12 lat. Chciałbym w końcu normalnie funkcjonować, spojrzeć w lustro i widzieć czyste a nie chore oczy. Szukałam w internecie, ale nie znalazłam osób, które całkowicie się z tego wyleczyły. Nigdy nie stosowałam na to antybiotyków, jedynie jakiś propolis albo maść. Życzę wszystkim powodzenia, ale dochodzę do wniosku, że to jedynie psychika i ogromna wiara w wyzdrowienie może to wyleczyć. Pozdrawiam.

    1. A gdzie Pani mieszka? Może przyczyna jest skażone środowisko? Ja w Anglii czuje sie wyśmienicie, a po powrocie do Pl (Śląsk) wszystko wraca :/

  39. Witam. Bardzo proszę o pomoc. Zmagam się z kandydozą, co prawda od niedawna, ale jej obecność w organizmie mnie wykańcza. Nie wiem co robić i jakie zastosować leczenie. Na początku stosowałam dietę bez cukru, natomiast teraz dietę bazującą na cukrach prostych (owoce i warzywa). Niestety czasami przychodzi pogorszenie, które odbiera mi wszystkie siły. W związku z tym nie wiem, czy robię coś źle, czy może trzeba wprowadzić jakąś suplementację?
    Bardzo proszę o kontakt mailowy. Czy byłby Pan w stanie co doradzić w tej kwestii?
    Pozdrawiam

  40. Witam, byłam u lekarza medycyny naturalnej, podpięto mnie pod urządzenie elektryczne i okazało sie ze w moim organizmie wykryto 2 rodzaje Candidy oraz pasożyty (tasiemiec i glista ludzka). Dostałam dietę typowa dla większości diet na kandydoze (z wyjątkiem tylko, ze moge jesc wszystkie sezonowe owoce, (oprocz cytrusow) a w większości diet o których czytałam tych owoców sie odradza). Jestem weganka od miesiąca, aczkolwiek po postawieniu diagnozy zaczęłam jesc 90% raw (wyjątkiem jest jeden posiłek dziennie gotowany np. Ziemniaki, fasolka szparagowa, kalafior itp itd). Od zawsze miałam problemy z zatokami, łapałam częste infekcje a ostatnio po powrocie z Anglii zaczela mi sie uaktywniać alergia na mojego psiaka (wczesniej tego nie było). Po dwóch tygodniach stosowania tej diety zaczęłam czuć sie coraz lepiej (tryskalam energia dosłownie), zaczęły pojawiać sie wykwity skórne, nieprzyjemny zapach potu, ale nie martwiłam sie tym poniewaz wiedziałam ze „tak ma byc”. Wtedy byłam w Anglii, teraz jak wrocilam na chwilkę do polski odrazu zaczęło sie pogarszać, oskrzela zaczęły bolec, zatoki itp (dodam ze mieszkam na Śląsku, a wiadomo ze smog itp itd) oraz straszliwie zaczęła mi dokuczać grzybica pochwy. Do diety dostałam rownież polecenie aby zażywać Candide Support, lek ziołowy. I tu moje pytanie, kontynuować dietę i gorsze samopoczucie faktycznie usprawiedliwiać okropnym zanieczyszczeniem powietrza czy cos jednak zmienic? I jak to z tymi cytrusami? No i czy pestki dyni itp itd sa okej ?

    1. Tutaj raczej nastawilbym sie na swieze sezonowe warzywa i owoce z naciskiem na warzywa. U nas bardzo trudno zima o swieze owoce, wiec oprocz jablek (ktore praktycznie mamy caly rok) jadlbym warzywa – zwlaszcza te, ktore smakuja nam na surowo bez niczego.

  41. Ahh i jeszcze jedno… Po około półtorej miesiąca takiej diety chciałam sobie zrobić 10dniową głodówkę, poniewaz słyszałam o niej same superlatywy… Czy jest to dobry pomysł ?

    1. Głodówka jest dobrym pomysłem, ale czasami lepiej jej nie wykonywać jak jest się nieprzygotowanym bądź „nie w formie”. Korzyści, które można mieć z głodówki są ogromne, ale czasem powroty do jedzenia są bardzo bolesne 😉 Zacząłbym od krótszym głodówek. Najpierw kilka głodówek 2-4 dni, a za jakiś czas 10 dniową.

  42. No i czy atakować tą grzybice pochwy antybiotykami zapisanymi przez ginekologa czy lepiej pomoc (irygatorem wlać niewielka ilośc wody z cytryną, a pózniej wprowadzić lactovaginal, przeczytałam o takiej metodzie) i odbudować florę bakteryjną?

    1. Z antybiotykami bym uważał i w pierwszej kolejności skorzystał z bezpieczniejszych środków. Najczęściej tego typu przypadki łączą się z candidą więc najbardziej sensowne jest przywrócenie prawidłowej flory bakteryjnej w całym organizmie.

  43. Witaj Aeureliuszu,

    Przypadkiem trafiłem na Twój blog. Sporo nowych rzeczy się dowiedziałem i przyznam, że zmieniłem nieco sposób patrzenia na obecny mój stan zdrowia. Od kilku lat mam problem z jelitami. Zaczęło się łagodnie od wzdęć, przelewania w brzuchu, częstego wypróżniania. Potem doszły wycieki ropne. W epicentrum 2015 roku poszedłem do znanej Pani doktor (gastrolog), która wykonała badanie wycinka z błony śluzowej odbytnicy. Z badania wynikało: zwiększona ilość limfocytów i komórek plazmatycznych, może to odpowiadać colitis chronica non specyfica. Oczywiście tabletki i kolejne wizyty $$. Brak nakierowania na cokolwiek, porad żywieniowych, zmiany trybu życia… Sam z czasem zacząłem się kształcić, czytać i zdobywać co rusz nową wiedzę. Do objawów przewodu pokarmowego mogę dorzucić jeszcze ciągłe rozchwianie, gubienie słów, rozkojarzenie, brak możliwości pełnego skupienia, depresje, stany lękowe, bóle głowy, zmęczenie, lenistwo i niewyspanie. Dorobiłem się również grzybicy pachwin, odbytu i paznokci oraz LZS na głowie. Lista jest bardzo długa i widać tutaj zabuczenia w relacji między grzybami i drożdżakami. Na dzień dzisiejszy ładnie mi się to podpina pod kandydozę… co nie jest dla mnie najlepszą wiadomością. Od kilku miesięcy zmieniłem swoje nawyki żywieniowe i problemy jelitowe nieco ustąpiły. Ograniczyłem cukry w każdej postaci. Dostarczam je tylko z warzyw, nie jem owoców, białej mąki, białego ryżu i chleba. Potrawy jem gotowane bądź surowe. Piję tylko wodę i herbatę. Czasami jem grejpfruty i dodaję cytrynę do herbaty. Jem sporo czosnku. Ostatnio robiłem badanie na zakwaszenie organizmu, niestety wyszło że jestem bardzo zakwaszony. Pewnie to też niosło za sobą wiele niekorzyści.

    W przeprowadzonych badaniach krwi wyszło (podaje tylko wartości które nie mieściły się w widełkach):
    *Hematokryt (HCT) 39,8% norma 40,0-50,0
    *Neutrocyty 2,1% norma 2,5-6,5
    *Monocyty 12,1% norma 3,0-12,0
    *Cholesterol całk. 100mg/dl norma 115-190
    Czy te wyniki badań mogą o czymś świadczyć?

    Co Pan sądzi o moim przypadku? Czytałem sporo artykułów dr’a Janusa i posiłkowałem się na jego lecznictwie ziołowym (wilkacora, sok z noni, aloes, czosnek, pau de’arco). Co jeszcze mogę zrobić?

    1. Cieszę się, że jest lepiej niż było i to, że wziąłeś sprawy w swoje ręce. To co robisz jest słuszne i wystarczy to kontynuować. Niestety do badań nie potrafię się odnieść (oprócz niskiego cholesterolu).
      Na pewno pierwsze co mogę polecić to.. uzbroić się w cierpliwość! To co psuliśmy latami nie naprawimy w pół roku, ale na pewno prędzej czy później odniesiemy sukces, a nasze samopoczucie będzie co najmniej na poziomie zadowalającym. Na pewno warto dorzucić kiszonki i soki warzywne (również te kiszone z np. kapusty i buraka).

  44. 94 komentarze a ostatni w 2017 pokazuje nam ze surowe nie na każdego działa. Szkoda miałem nadziejȩ ze to bedzie to

  45. Już zakupiłem sobie blender i codziennie robię soki warzywne i dodaje do posiłków. Niestety nie jestem w stanie zrezygnować z białka czy węglowodanów i żywić się tylko warzywami. Spożywam kaszę gryczaną jaglaną, płatki owsiane, mięso z indyka, trochę z kurczaka i jajka. Do tego oliwa z oliwek oraz olej lniany. Nie chcę ograniczać tego do minimum gdyż chcę jakoś żyć. Niestety według mojej psychiki dieta surowa nawet w 80% zabijałaby moją psychikę i radość z życia. Jeśli umrzeć to lepiej korzystając w pełni z życia z uśmiechem na twarzy :).
    Do moich suplementów diety zakupiłem ostatnio probiotyki, kwas kaprylowy oraz produkt na odrobaczenie para farm. Czy jest jakiś czas brania tych suplementów?? Wiem, że para farm powinno się stosować 7 dni, a jak z kwasem kaprylowym?

    PS. Ludzie za dużo myślą o swoich chorobach, mimo iż jest to nieprzyjemne i doskwiera nam w codziennym życiu, to aby z tym walczyć należy zająć się pracą rodziną swoim hobby i przeznaczyć jak najmniej czasu na myślenie o dolegliwościach.

  46. Mam pytanie. Chciałabym poznać Pana zdanie na temat spożywania miodu naturalnego, nieprzetworzonego z prywatnej pasieki w trakcie leczenia kandydozy.

    1. Ja bym miodu nie wykluczal. Z doswiadczenia zauwazylem, ze kazdy z candida reaguje calkowicie inaczej. Warto po prostu sprawdzic jak organizm reaguje na miod. Nierzadko cos co mialo mi szkodzic dla mnie okazywalo sie zbawienne.

  47. Witam,

    chcialbym po krotce opisac swoje objawy i bylbym wdzieczny za Panska opinie!
    Otoz od okolo dwoch tygodni dopada mnie regularnie uczucie otepienia, a co za tym idzie moj stan psychiczny rowniez mocno podupada. Okolo 4 miesiace temu zakonczylem odczulanie na kurz i pylki. Badanie wykonane miesiac temu wykazalo niewielka poprawe. Oprocz tego swego czasu mialem rano dziwny bialy sluz miedzy zebami, ktory teraz sie raczej nie pojawia. Aktualnie mam bialy nalot na jezyku, choc po mocnym szorowaniu staje sie on prawie niewidoczny, choc wieczorem znowu jest obecny. Od kilku miesiecy jem regularnie na sniadanie „biale” bulki, a z tego co czytam moglo sie to przyczynic do powstania grzybka. Oprocz tego od ponad roku unikam jablek,bo powoduja u mnie bol zebow, co rowniez jest zabojcze z tego co czytam. Fakt, ze ostatnie dwa miesiace mialem duzo stresu i odpuscilem sport pewnie wszystko spotegowal. Teraz wzialem tydz wolnego i jade do Polski (mieszkam w Niemczech), gdzie bede chcial porobic badania krwi oraz rezonans glowy i odcinka szyjnego (bole ze wzgledu na siedzaca prace). Dzisiaj rano zrobilen domowy test na kandydoze i po 2 godzinach slina nadal pozostawala na powierzchni wody, przy czym nie stwierdzilem obecnosci „niteczek”.
    Moje pytania brzmia:
    1. Czy to moze byc kandydoza?
    2. Pisze Pan o jedzeniu surowych produktow, rozumiem, ze nie moga one zostac nawet ugotowane?
    3. Czy mimo wszystji moge jesc jakies gotowane kasze, fasole, ziemniaki?
    4. Ma Pan jakis dobry link z przykladowymi dietami pod kandydoze?

    Z gory dziekuje za wszelkie wskazowki i pozdrawiam!

    1. Witam i dziekuje za komentarz.
      Na wstepie powiem, ze nie mozna wykluczyc candidy, ale nie wydaje mi sie by ona byla pierwotna przyczyna. Od samych bulek czy od braku uprawiania sportu candidy w tak powaznej (jak mowisz) formie raczej sie nie zachoruje. Odpowiadajac jednak na pytania:
      1. Tak, to moze byc kandydoza, ale nie skupialbym sie tylko na niej – zbadalbym metale ciezkie, pozostale polutanty, nie wykluczalbym tez innych pasozytow. Na pewno w dobrej diagnozie pomoze badanie wlosa.
      2. Tak, mam na mysli surowe, bogate w enzymy i witaminy produkty. Oczywiscie nie chodzi o 100%, ale w wiekszosci brakuje nam wlasnie enzymow, witamin i mineralow, ktore wzmocnia odpornosc naszego organizmu.
      3. Tak, mozna jesc, choc ja bym obserwowal swoj organizm (np. jesli chodzi o ziemniaki czy jablka). Wskazana kasza jaglana, a zamiast ryzu bialego ryz brazowy.
      4. Nie. Obawiam sie, ze kazdy musi sam stworzyc diete dla siebie. Powinna byc smaczna, w 50%+ surowa i miec duzo wiary w wyzdrowienie, a na pewno ono przyjdzie. Czasem pozniej, ale przyjdzie 🙂

  48. P.S. Jakie probiotyki z apteki sa godne polecenia?
    Od okolo trzech dni zabralem sie za lykanie wit. b6, b12, d3 oraz magnezu i wapna, bo myslalem, ze moze to byc spowodowane niedoborem tych wit. i mineralow. Po przeczytaniu Panskiego tekstu jednak w to powatpiewam. Od pewnego czasu staram sie nie slodzic herbat czy kawy oraz jesc mniej slodyczy. Czy to moglo sie przyczynic do wystapienia opisanych wyzej objawow? Nie jest to jakis radykalny krom, bo nadal jem jakies jogurty, ktore sa slodzone, czy od czasu do czasu jakis batonik czy ciasto…

    1. Kandydoza na pewno nie jest spowodowana jednym czy dwoma czynnikami. Kandydoza to wynik wielu – dziesiat, a moze setek – rzeczy, ktore ja spowoduja. Dla czlowieka majacego przerost candidy tak naprawde moze zaszkodzic wszystko. Rowniez jeden batonik czy dwa. Objawy najczesciej moga dotyczyc niewytlumaczalnej depresji, sennosci czy chronicznego zmeczenia. Jak mam wielka ochote na cos niezdrowego (np. z cukrem) to licze sie z tym, ze czasem warto zjesc (np. ostatnio w tlusty czwartek) dla dobrego samopoczucia, ale uprzednio zjadlem 6 swiezych soczystych jablek. 🙂 Warto przyjac zasade: jedna niezdrowa rzecz to 4 przymusowe jablka.

  49. Witaj Aureliusz,

    Jak można w 100% zdiagnozować kandydozę? W jakim kierunku badania trzeba wykonać i na co? Czy orientujesz się również w temacie pasożytów. I tutaj to samo pytanie jakie badania wykonać?

    Prosiłbym Cię o odpowiedź

  50. Gdzie zrobić tę analizę włosa? Co do samej diety rozumiem, że surowe warzywa w postaci surówek, sałatek można doprawić zdrowymi zimnotłoczonymi olejami, solą, pieprzem, ziołami? Zupy natomiast już nie będą surowe, mogą być pełne warzyw, ale gotowanych, czy to jest ok? Chleb dobry, żytni, na zakwasie z dużą ilością warzyw jest ok? Czy naprawdę wszelkie suplementy są zbędne? Mogą będą dobrym pomocnikiem w walce?

    1. Wiele firm robi podstawowa analize wlosa (ograniczajaca sie do metali ciezkich) przez internet, ceny wahaja sie od nieco ponad 100 do 250 zl. Pelna analiza pierwiastkowa wlosa jest juz znacznie drozsza, ale warto ja zrobic, by miec wieksze pole widzenia.
      Surowe warzywa najlepiej jesc w formie surowek, ale rzeczywiscie lepiej smakuja jak sie je doprawi olejem czy innymi przyprawami. Olej ze wzgledow zdrowotnych jest bardzo wskazany, ale wazne by byl tloczony na zimno, nierafinowany.
      Zupy gotowane nie beda przeszkadzaly (o ile oczywiscie nie uzywamy zadnych kostek!), ale jesli chcemy utrzymac zdrowie lub wyzdrowiec to wiekszosc jedzenia w naszej diecie powinno byc surowe.
      Mi np. chleb zytni na zakwasie nie szkodzi (badz w tak minimalnym stopniu, ze tego nie czuje), jesli zjemy go z warzywami to tym bardziej.
      Wszelkie suplementy nic nie dadza jesli nie zmienimy nawykow zywieniowych. Wesprzec sie nimi oczywiscie mozemy, ale to caly czas jedynie dorazne wsparcie.

  51. Wnioski z lektury artykułu

    zastanawiam się w takim razie czy nie lepiej jest zrezygnować zupełnie z wszystkiego co zabija candidę a skupić się wyłącznie na eliminacji przyczyny czyli metali ciężkich w organizmie lub złym trawieniu. przyczyną może być jednak także zaburzenie we florze jelitowej. i co wtedy? nie mam pewności jak jest u mnie. w dzieciństwie aplikowałem w siebie spore dawki różnych leków, w tym przeciwbólowych, w związku z przewlekłymi problemami z zatokami.

    w tej chwili rozpocząłem kurację acidophilus. po 7 dniach zaczynam czuć się po prostu fatalnie. nie wiem czy mam to przetrzymać bo co jeśli przyczyna tkwi wyłącznie w metalach? problem stanowi fakt dużej trudności w stwierdzeniu przyczyny rozrostu candidy. jesteśmy skazani na podobne fora. ja wręcz wstydzę się zwierzać ze swoich objawów bliskim lub lekarzom bo już kilku wysyłało mnie do psychiatry. brałem także leki na schorzenia, których nie posiadam, np. środki na refluks, i które to pogorszyły tylko mój stan. zamierzam, oprócz oczywiście diety i witamin, stosować równocześnie enzymy trawienne, kwas kaprylowy i dalej probiotyki i jednocześnie oczyścić się z metali. badania włosa nigdy jednak nie robiłem.

    1. zabijanie candidy powoduje wytwarzanie się toksyn, znacznie uprzykrzając życie. jeśli do tego mają zabijać coś co ma według autora pomagać, to jaki tego sens? na innych forach czytałem wypowiedzi w podobnym tonie, odnoszące się do funkcji drożdżaków przy procesie fermentującej źle trawionej żywności. co jednak z probiotykami? co w przypadku gdy przyczyna tkwi jeszcze gdzie indziej, np. w problemach z hormonami?

      dlatego właśnie postanowiłem, trochę na zasadzie kompromisu, przeciwdziałać przyczynie, nie rezygnując równocześnie lecz zmniejszając dawki środków eliminujących.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *